ZST Mielec
Slider

Narodowe Czytanie ,,Ballad i romansów” A. Mickiewicza

W dniu 08.09. 2022 roku społeczność ZST w Mielcu wzięła udział w szkolnej edycji Narodowego Czytania „Ballad i romansów” A. Mickiewicza.

Ideą uroczystości była nie tyle sama lektura utworów należących do kanonu literatury europejskiego i polskiego romantyzmu, co próba ukazania bohaterów Mickiewiczowskich ballad jako postaci żywych, które tak jak wszyscy współcześni młodzi ludzie przeżywają lęki, pragną rozmawiać, marzyć i być szczerze kochanymi.

Lekturą ballady „Pierwiosnek” w wykonaniu Dyrektora Arkadiusza Gałkowskiego i wicedyrektora Marcina Jaśkiewicza organizatorzy uroczystości zwrócili uwagę na wieczne uczucia niepewności towarzyszące debiutującym młodym artystom.

Czytający balladę „Romantyczność”, wicedyrektor Aleksander Buczek (Narrator),wicedyrektor Stanisław Rajda ( Starzec), przypomnieli o nieustannie ścierających się poglądach irracjonalistów i racjonalistów, czego skutkiem mogą być krzywdzące dla wielu oceny zachowania ludzi. Jak trudno bowiem jest poradzić sobie ze smutkiem po stracie ukochanej osoby przypomniała wszystkim Karusia (Julita Małaszewicz z klasy 4CLp). Przez Starca (wicedyrektor Stanisław Rajda) oceniona została jako ta, która „duby smalone bredzi”. Na szczęście Narrator (wicedyrektor Aleksander Buczek), tak zwyczajnie, po ludzku, słowami Miej serce i patrzaj w serce, stanął w obronie tych wszystkich, którzy szczerze kochają, A do refleksji nad ulotnością życia skłoniły słowa piosenki Kometa zespołu „Kwiat Jabłoni”.

W opowieści o balladach A. Mickiewicza pojawiły się też historie z dreszczykiem, niemal kryminalne.

Najpierw pan Józef Czerwiec ( Narrator) próbował wyjaśnić, jakie harce wyprawia nad jeziorem Świteź, zwłaszcza nocą, szatan… Mieszkańcy okolic jeziora Świteź opowiadają sobie, że podobno brzegi jeziora wyłożone są kamieniami– istnieją przypuszczenia, że wznosił się tam kiedyś kamienny wał. Pewien mężczyzna miał twierdzić, że kiedy pływa w krystalicznie czystych wodach jeziora, zdarza się mu zatrzymać na odpoczynek na szczycie wieży cerkiewnej, która wznosi się pod wodą pośrodku jeziora. Jednak kiedy opowiedział o tym ludziom, wieża miała zniknąć. Podobno z głębi jeziora dochodzi czasami bicie dzwonów, śpiewy i modlitwy…

I któż rozwikłał zagadkę? Oczywiście pani wicedyrektor Anna Sroka (córka księcia grodu Świtezi )opowiedziała, co tak naprawdę wydarzyło się nad tym jeziorem przed wiekami. A co wydarzyło się? Ciekawych zapraszamy do ponownej lektury ballady „Świteź” – tylko ostrzegamy przed czarodziejską mocą kwiatów, które zwą się cary!!!.

 

Ale to nie wszystkie niesamowitości, które rozegrały się nad jeziorem Świteź. Podobno zaginął tam pewien młody człowiek…Nie dochował przysięgi, dlatego jego dusza cierpi, zaklęta w modrzewiu. Joanna Suchy (2AL), wykonując fragment piosenki Dziś późno pójdę spać, zespołu „Kwiat Jabłoni” potwierdziła, że jednak świat dziwny jest jak sen, a sen jak świat.

Uczniowie klasy 3AI - Maciej Jarzyna( Strzelec),Anastazja Mokrzycka( Dziewczyna z lasku & Świtezianka ), Kacper Słowiński( Narrator)wywołali pytanie wielu osób, które uważnie słuchały całej historii: Czy podczas nocnego spaceru nad jeziorem usłyszelibyśmy jego jęki i zobaczylibyśmy cień dziewicy, pląsający na falach?

Prowadzący uroczystość, Mateusz Snopkowski oraz Rafał Szumełda (4MIg)wyjaśnili, że nawet jeśli nie, to w Świtezi odważni mogliby na pewno wykonać rytuał uwolnienia się od złudzeń.

Równie pouczającą dla wielu młodych ludzi historię opowiedziała bohaterka ballady,,Rybka”( Sylwia Rybak 2AL). Oto uboga dziewczyna została oszukana przez dziedzica dworu. Obiecywał jej, że się z nią ożeni, tymczasem bierze ślub z inną kobietą. Niestety, okazało się, jak bardzo była naiwna. Wszystkie lęki i obawy wchodzących w dorosłe życie młodych ludzi, ich nieznajomość ludzi i świata potwierdziły słowa piosenki Kto powie mi jak… Oczywiście w wykonaniu zespołu „Kwiat Jabłoni”.

Nie zabrakło również wzruszeń wywołanych serdeczną modlitwą dzieci o szczęśliwy powrót taty z wyprawy kupieckiej ( role dzieci z ballady „Powrót taty” przypadły uczennicom z klasy 4DGp-Monice Nodze a i Julii Rutkowkskiej). Ale dobrze wiemy, że zagrożenie, którego doznały dzieci i ich ojciec ze strony zgrai zbójców, to tak naprawdę metafora całego zła, które na każdego czyha w życiu. Jak obronić się przed huśtawką zdarzeń i emocji towarzyszącym takim sytuacjom? Okazuje się, że moc szczerej modlitwy może sprawić cuda…

Opowieść o Mickiewiczowskich bohaterach zakończyliśmy lekturą ballady „Lilije” ponownie w wykonaniu uczniów klasy 3AI. Przyznają chyba wszyscy, że dreszcz przerażenia wywołał u słuchających wydobywający się zza grobu głos zamordowanego Męża ( Dawid Dragan – 3AI), który przyszedł z zaświatów, by nie tylko ukarać niewierną żonę i równie nielojalnych braci, ale przekazać potomnym, że nie masz zbrodni bez kary!!!.

Każda z ballad wydaje się być doskonałym scenariuszem na filmową realizację Pełne dramatyzmu, nastroju grozy i tajemniczości, pobudziły wyobraźnię słuchających. Organizatorom nie udałoby się to, gdyby nie pomoc uczniów klasy 3AI ( Jakuba Nowaka, Tomasza Midury, Patryka Bary, Damiana Lisa, Kacpra Pazdro) w zapanowaniu nad techniczną stroną uroczystości. Dzięki ich umiejętnościom informatycznym udało się wyrazić całe bogactwo emocji, pokazać pełną prawdę o naturze człowieka i świata, w którym powinno być miejsce dla każdego.

Zespół Przedmiotowy Języka Polskiego

Oprac. M. Weryńska

Czytany 274 razy